Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Alex, bo dziewczyny to lubią
Tak mnie jakoś wena naszła i napisałam małego łan szota. Oczywiście opowiadanie o Shou będę dalej zamieszczać, ale teraz zapraszam do czytania mojej jaoistycznej wypociny ^___^.
J-rockowy światek. Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że któregoś pięknego dnia mój kumpel z zespołu wymyślił sobie męsko-męski pocałunek na scenie. W końcu fanki lubią szalonych facecików ze skośnymi oczami.
Najgorsze jednak było to, że to właśnie ja miałem być uke, a on seme.
- Ja mam się z tobą lizać? – Spytałem, a całe moje śniadanie podeszło mi do gardła. Kai spojrzał na mnie z łobuzerskim uśmiechem, a ja pomyślałem, że gorzej już być nie może.
- Tylko ty nie masz baby skarbie – podszedł do mnie chciał mnie pocałować, ale odsunąłem się szybko.
- Nie dotykaj mnie głupku!
- Alex, o co chodzi? Nie podobam ci się? – Popatrzył na mnie poważnie, a ja właśnie uświadomiłem sobie, że on naprawdę jest gejem!
- Nie będę się z tobą całował i koniec, znajdź sobie innego ciecia – odwróciłem i wyszedłem z jego pokoju. Mieszkaliśmy w czwórkę w małym jednorodzinnym domku na przedmieściach Tokio.
- Alex poczekaj! – Słyszałem jak biegnie za mną, więc przyspieszyłem kroku i zamknąłem się w łazience. Jak się okazało nasz perkusista, Tomo właśnie brał prysznic, obejrzałem się i zobaczyłem jego zdziwioną twarz wystającą zza drzwi kabiny.
- Alex wyjdź, porozmawiajmy – usłyszałem jak Kai siada i opiera się o drzwi.
- Alex, co jest grane? – Spytał Tomo owijając się ręcznikiem i siadając obok mnie na podłodze.
- Ten kretyn wymyślił sobie, że będzie się ze mną całował na scenie!
- Alex, bo dziewczyny to lubią – odpowiedział pukając w drzwi, których nie miałem zamiaru otwierać dopóki ten zboczeniec tam siedział.
- Nic nie mówiliście, że jesteście homo – Tomo zachichotał jak kretyn, a mi się żyć normalnie odechciało. Jeszcze tego mi brakowało, żeby poszła fama, że jestem gejem.
- Nie będę się z tobą całował. Zapomnij o tym – rzuciłem gniewnie i otworzyłem drzwi odpychając na bok naszego zespołowego pedofila, po czym ruszyłem do swojego pokoju. Na nic zdało się to, że zamknąłem drzwi na klucz. Jak się również okazało Kai był sprytnym włamywaczem i do otworzenia zamka użył dwóch wsuwek.
Leżałem na swoim bardzo dużym łóżku nakryty kocem i po chwili poczułem jak ręka durnoty – zboka przesuwa się po moim ramieniu. Usiadłem gwałtownie dosłownie zabijając kumpla wzrokiem. Zaczynałem się go naprawdę bać.
- Alex spróbujmy tylko, jak ci się nie spodoba to nie będę cię naciskał – kiedy wypowiedział ostatnie trzy słowa moja twarz spłonęła rumieńcem. Nie wiedziałem jak mam się zachować, co zrobić, uciekać czy jednak spróbować? Nie zdążyłem się zastanowić, bo jednym zwinnym ruchem Kai przysunął mnie do siebie i przez krótką chwilę wpatrywał się we mnie. Przez tę krótką chwilę zauważyłem, że on ma zielone oczy! Nigdy wcześniej nie zwróciłem na to uwagi.
Siedziałem jak sparaliżowany, podczas gdy on zbliżył swoją twarz i delikatnie musnął moje usta swoimi. Były takie miękkie i ciepłe. Chwilę później poczułem jak końcem języka przesuwa po moich wargach. Poczułem jak w gaciach robi mi się ciasno i przeraziłem się mojej reakcji. Nie byłem jednak w stanie się poruszyć. Chciałem coś powiedzieć, ale on zamknął mi usta bardzo namiętnym pocałunkiem, nie mogłem myśleć, nie mogłem oddychać i do tego wszystkiego dochodziła erekcja, tak bardzo niepożądana.
Kai oderwał się ode mnie i spojrzał na dół, z drapieżnym uśmiechem mrukną.
- Podnieciłeś się… - przygryzł moje ucho, a z moich ust wydobyło się ciche jęknięcie kiedy poczułem jak jego dłoń dotyka mojego krocza. Nie mogłem uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Jeszcze przed godziną byliśmy zwykłymi kumplami, a teraz on siedział w moim pokoju, całował mnie i dotykał tam, gdzie dotykać nie powinien. A co ja robiłem w tym czasie? Otóż siedziałem jak sparaliżowany bijąc się ze swoimi myślami, przekonując samego siebie, że wcale mi się to nie podoba, że to żenujące i mi uwłaszcza. Prawda była jednak taka, że spodobało mi się, cholernie mi się to spodobało i chyba byłbym niepocieszony gdyby w takim momencie wstał i wyszedł.
Kai jednak nie miał najmniejszego zamiaru przestawać. Wpatrując się z pożądaniem w moje oczy zaczął rozpinać mi spodnie, kiedy już się z tym uporał popchną mnie lekko na plecy i zdjął mi dżinsy, a później koszulkę. Pochylił się nade mną i na moment ukrył twarz w zagłębieniu moje szyi, poczułem jak przygryza ją i całuje schodząc coraz niżej. Wodził językiem po moim brzuchu od czasu do czasu składając na nim lekkie pocałunki. Pogładził dłonią przez bokserki moją męskość przyprawiając mnie o cudowne dreszcze.
- Słodki Jezu… - wyrwało mi się i usłyszałem jak się śmieje. Wplotłem palce w jego jasne, postrzępione włosy i przygarnąłem do siebie. Jego uśmiech przypominał mi drapieżnika zadowolonego z polowania.
- Czyżby ci się spodobało? – Spytał patrząc na moją rozpaloną twarz.
- Zamknij się – mruknąłem i sam w końcu go pocałowałem. Był zaskoczony moją śmiałością, zresztą tak samo jak ja. W ostateczności stwierdziłem, że skoro już tak daleko to wszystko zaszło, można pozwolić, aby zaszło jeszcze dalej.
Na powrót usiedliśmy i zacząłem zdejmować z niego ubranie. Bardzo się niecierpliwiłem, co owocowało w trzęsące się łapy. Wyglądałem jak narkoman na głodzie dobierający się do swojego ulubionego narkotyku.
- Patrz, co ze mną zrobiłeś – zabiadoliłem zdejmując mu koszulkę z napisem goonies.
- To dopiero początek – zaśmiał się i sam wyskoczył ze spodni. Znów się na mnie położył i teraz wyraźnie czułem jak bardzo jest podniecony, ocierał się o mnie coraz bardziej przybliżając mnie do spełnienia. Widząc jednak, że jestem już blisko odsunął się i przez chwilę myślałem, że chce odejść, ale on tylko zsuną ze mnie bokserki i delikatnie dotknął mojego członka. Chwilę drażnił go kciukiem by w końcu zacząć poruszać ręką w górę i w dół. Najpierw robił to powoli, bardzo ostrożnie jakby się bał, że mi go urwie, ale później każdy ruch był szybszy i mocniejszy, aż w końcu nie wytrzymałem. Orgazm był tak ogromny i silny, że mój krzyk z pewnością usłyszała cała chałupa. Leżałem wykończony, a obok mnie leżał on, patrzył na mnie, ale ja byłem zbyt zawstydzony, aby odwrócić głowę lub cokolwiek powiedzieć. Kai uniósł się na łokciu i z delikatnym uśmiechem pogładził mój policzek. Spojrzałem na niego, ponownie się rumieniąc.
- Nie ma się czego wstydzić. Bardzo się cieszę, że mi zaufałeś – chciałem się uśmiechnąć, ale wyszedł jakiś mało optymistyczny grymas.
- Mam nadzieję, że to, co między nami zaszło nie wpłynie negatywnie na naszą przyjaźń? – Spytał z wahaniem widząc moją dziwną minę.
- Nie wiem… Przyjaciele się tak nie zachowują – mruknąłem znów odwracając głowę, aby nie patrzeć w jego ładne oczyska.
- Możemy o tym zapomnieć…
- Nie, nie możemy. Ja w każdym bądź razie nie będę mógł o tym zapomnieć – wypaplałem podnosząc się i sięgając po leżące na podłodze bokserki. Nie wiedziałem co dalej z nami będzie. Nie mogłem go traktować już jak zwykłego kumpla z zespołu. W czasie, kiedy mnie pieścił ujrzałem go w innym świetle, stał się mężczyzną, który mi się spodobał.
- Więc jeśli chcesz… - przejechał palcem dookoła mojego sutka, co spowodowało u mnie gęsią skórkę i dodał.
- Mogę być twoją prywatną dziwką – moje oczy rozszerzyły się ze zdziwienia a serce zabiło ze zdwojoną siłą.
- Będę ci robił dobrze, kiedy tylko będziesz chciał – ciepła dłoń oplotła moją klatkę piersiową a druga odgarnęła moje brązowe włosy na bok. Jego usta dotknęły mojej szyi a ja nie czekając na nic więcej odwróciłem się i wskoczyłem na niego przewracając go na plecy.
- Możesz być moją dziwką.
Zuzu
brak www
data: 10/11/2009 17:47:26
ady99.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.25.102.99
|
Szczerze? To było takie średnie. Nie podobał mi się ten one shout w twoim wykonaniu. Pozostań przy dłuższej formie. ^^
|
Subiektywni
brak www
data: 9/11/2009 15:58:29
chello089077103245.chello.pl
IP: 89.77.103.245
|
Ocenę?
|
ami
brak www
data: 8/11/2009 19:42:57
ackk69.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.10.86.69
|
"W końcu fanki lubią szalonych facecików ze skośnymi oczami."- lol, skąd ja to znam XD
btw. mogłabym dodać Cię do ulubionych? *u*
z pewnością będę wpadać tu częściej :3
|
lady r
brak www
data: 5/11/2009 17:36:19
77-253-108-66.adsl.inetia.pl
IP: 77.253.108.66
|
masz talenta masz :D pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
|
desparados
brak www
data: 5/11/2009 15:55:04
adof233.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 79.185.87.233
|
podoba sie, podoba, sie, bardzo sie podoba dodaje xddddddddd.
|
Em
brak www
data: 5/11/2009 14:45:19
088156151129.stargardszczecinski.vectranet.pl
IP: 88.156.151.129
|
Świetne xD Kurde, nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Cudne, no! *-*
|
Inna
brak www
data: 3/11/2009 22:06:36
brak hosta
IP: 83.142.201.146
|
Wow! Tylko tyle moge powiedzieć! Zaskoczyłaś mnie! Oby tak dalej;D
|
Hanage xD
brak www
data: 1/11/2009 19:16:15
acnr37.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.10.171.37
|
ło ludu pański!! *-* jakie cudne j-rockowe yaoi! ^w^ haha xD tez kiedys pisałam j-rockowe yaoi xDD
|
top link
top link
top link
rukson.blog4u.pl good-time.blog4u.pl chwilami.blog4u.pl othello.wjo.pl ruksons-bitch.blog4u.pl ograniczona.wjo.pl
Create by:
shin-ka, more on:
flower power.